No rush, jak mawiają Anglicy, fastina lente niegdyś Rzymianie, a Co nagle, to po diable – Polacy. Czyli publikuję bez pośpiechu. Kilkanaście sierpniowych i ciepłych kadrów z sesji plenerowej Edyty i Mariusza. Zdjęcia do oglądania w sam raz na chłodne, zimowe wieczory. Dzięki nim znaleźliśmy (tzn. ja i Arek) postindustrialną halę w okolicach Wiśniewa na trasie Łuków – Siedlce. Postindustrializm umiarkowany...
Czytaj dalej
