content top

Black Party, czyli jak się bawi młodzież w karnawale

Black Party, czyli jak się bawi młodzież w karnawale

Black Party to impreza największego rapera w Łukowie – dosłownie i przenośni – czyli Rafaella Siery. Miejsce Kotłownia. Lokal reklamuje się jako pierwszy jazz klub w Łukowie. Albo restauracja jazzowa. Ale. Na stronie internetowej hasło ?najlepsze disco w mieście”, a na ścianie wisi Elvis Presley, Edyta Górniak i inne tuzy polskiego popu. Nawet Cheguevara (ke pasa? hę?). Swego czasu muzę zapodawali DJ Danon i DJ Grom. Na otwarciu (szmat czasu temu) był nawet burmistrz Zbigniew Zemło (chyba prywatnie; i trochę inszej prominencji), a przygrywał zespół aspirujący do miana artystów poezji śpiewanej. Wszyscy słodzili ;-/. Tak czy siak kolejne miejsce, gdzie można się pokotłować… Anyway. Party jak party – w rytmie hip hop, techno, club, house i innych elektronicznych nutek. Jazzy i bluesy poszły won. Ale z Black Party nawet telewizja Master zrobiła program. Z arcypoprawnym wstępem ?Młodzież bawiła się w karnawale…”. Ja bym powiedział, że była niezła impra. Miksował DJ Jano, Siera, tańcowały breake’a łukowskie bboye. Fajne, fajne, bo miałem okazję przetestować porządnie 85 1.8, więc wyszło portretowo. Pozdro 4 Sieros & comapnieros & dziewczynieros...

Czytaj dalej

Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Wideo, Łódź 2009

Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Wideo, Łódź 2009

Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Wideo, Łódź 2009 4 dni, 4 hale i ok. 150 wystawców. Mowa o Targach Foto Video w Łodzi. Impreza jako tako z targami ma niewiele wspólnego. Bo nikt nie robi właściwie zakupów, a głównie ogląda i testuje. Sam udział w tej „mocno przeżytej formie promocji” (jak podsumowali userzy forum canona, albo nikona…) ma charakter głównie wizerunkowy, towarzyski i turystyczny. Ale było na kogo popatrzeć ;-) Targi nie kończą się tylko na fotografii i wideofilmowaniu. Oprócz sprzętu, albumów, ramek, fotoalbumów, fotoksiążek, zakres wystaw objął systemy do cyfrowej obróbki nagranego obrazu, czy wszelkiego rodzaju wyposażenie dźwiękowe i oświetleniowe. Swoją ofertę przedstawiały również firmy organizujące widowiska plenerowych, szkoły fotograficzne, galerie oraz wydawnictwa specjalistyczne. Na stoiskach dominują tradycyjne rozwiązania. Gdzieniegdzie zdarza się podejście dość ?fashionowe” – mowa o ?hostessach i modelkach. Można było je fotografować do woli [ślinotok -> mode on]. Na początek to, co najlepsze, czyli… Sigma rządzi! Głównym powodem ich sukcesu jest brak na targach konkurencji. Nie było Tamrona, Tokiny, Pentaxa, Panasonica i Fuji. Canon był połowicznie, bo reprezentował go dystrybutor – firma Foto-Nova. Nikon praktycznie niepotrzebnie się fatygował, właściwie to zrobiłby lepiej, gdyby w ogóle się nie wystawił. Więcej obiektywów w torbie ma mój znajomy z „żółtego obozu” nikoniarzy. Pustki na stoisku to tylko potwierdziły. Jakiś ?dziadek” zachwycał się, że na wydruku A3 nie widać żadnych szumów. A kto by się przejmował jakimiś tam szumami! Panie, nie znasz Pan najnowszych trendów w fotografii! Teraz bez szumu, szerokości i teksturek ani rusz i nie ma po co wychodzić z domu! Na pocieszenie – dwie ślicznotki z kucykami i jeden harley – zawsze coś. Anyway. Sigma wypadła rewelacyjnie – pustynia, quad, panna i masa obiektywów do wypróbowania. Na dowód (osobisty) można było dostać niemal każdy obiektyw. I to bez problemów z AF. Nie wiem, czy je tak ostro testowali i przebrali, bo narzekania na AF w Sigmie to legenda i fotograficzny standard (z cyklu ?Mity i legendy fotografii cyfrowej”). Miarą powodzenia był spory tłok i dopiero po południu zrobił się w miarę luz. Firma z Trójmiasta zapewniła też fotografującym, żeby mieli co fotografować – było ministudio z modelką w scenerii rajdu Paryż – Dakar i miniwystawa produktów w szklanych, kulistych gablotkach. Sigma 15/2.8 w akcji. Niewiele ustępuje canonowskiemu szkiełku, a pod względem akcesoriów jest nawet lepsza (i 3 lata gwarancji bodajże) ;-) Canon jako tako się nie wystawiał. Magda Lokajczyk, szefowa marketingu Canon Polska już przed targami stwierdziła, że ?Mając do wyboru inwestycję w Targi, albo usprawnienie działania Serwisu, wybiorę to drugie”. Ale wystawiała się wspomniana Foto-Nova (jak zwykle w komitywie z Canonem). Można było podpinać obiektywy do woli. Bo to sprzęt był największym atutem. Niektórych nie było (np. rybiego oka), ale...

Czytaj dalej

Pokazowy mecz mistrzyń Polski

Pokazowy mecz mistrzyń Polski

Trzynaście Mistrzostw Polski! Piłkarki Asseco Lublin rozegrały mecz z okazji nadania imienia Romualda Szajdziuka hali sportowej przy SP nr 1. Właściwe miało to być kontrolne spotkanie szczypiornistek z Lublina z drużyną AZS Warszawa. Niestety, drużyna ze 100licy nie przyjechała. Dlatego zawodniczki z Lublina rozegrały między sobą pokazowy sparing. Zdjęcia w kolejności „od końca” ;-). Na zdjęciu: Beata Aleksandrowicz w ataku. Trenerzy podzielili skład na dwie drużyny – „A” i „B”. Małgorzata Majerek grała w tej drugiej. Ze względu na stan zdrowia jako tako udziału w meczu nie brała, ale wykonała skuteczny rzut karny. Zwyciężyła drużyna ?A” 37-33...

Czytaj dalej

Niemieckie Requiem Johannesa Brahmsa

Niemieckie Requiem Johannesa Brahmsa

Siłą ponad czterystu wykonawców zabrzmiało w kościele św. Brata Alberta. Dzięki współpracy Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki ze szkołą w Herne (Niemcy) w Łukowie przebywało ponad 300 Niemców. Głównym celem było właśnie wykonanie, wspólne z chórem Lutnia, niemieckiego ?Requiem” Johannesa Brahmsa. Utwór wykonano dwukrotnie – najpierw w Sali Koncertowej Filharmonii Lubelskiej im. Henryka Wieniawskiego (12 marca) i w Kościele św. Brata Alberta (13 marca). Ponad 400 wykonawców – chór i orkiestra symfoniczna Hiberniaschule w Herne (Niemcy), dyrygenci Eckart Fuckert i Martin Glagovsek, chór Lutnia (kierownik Agnieszka Łukasik) wspierani przez solistów – Izabellę Jaszczułd – Kraszewską (sopran) i Tomasza Piluchowskiego (baryton). ?Requiem” to najbardziej znane Brahmsa. Zostało zainspirowane przeżyciem przez autora śmierci matki, a także tragicznym odejściem przyjaciela – Roberta Schumanna. Dzięki ?Requiem” kompozytor stał się znany w całej Europie. Utwór wybitny, a łukowskie wykonanie ?monumentalne”. Przedsięwzięcie zasługuje na uwagę i...

Czytaj dalej

Rekonstrukcja historyczna – Bitwa pod Kockiem i Serokomlą

Rekonstrukcja historyczna – Bitwa pod Kockiem i Serokomlą

Serokomla – ważny epizod września 1939 r. 2 października 1939 r. walkę z wojskami hitlerowskimi stoczyli żołnierze Samodzielnej Grupy Operacyjnej ?Polesie? generał Franciszka Kleeberga. Szczególne dokonania na polu potyczki odniósł szwadron 5 Pułku Ułanów Zasławskich. Ich niespodziewane natarcie na wroga zdecydowało o sukcesie Polaków w bitwie pod Serokomlą. Podchorąży Jarosław Skarzyński za szczególne męstwo został odznaczony przez generała Kleeberga medalem. Kilka dni później podchorąży poległ pod Kockiem. Z tego też powodu rekonstrukcji historycznej bitwy pod Serokomlą nadano tytuł ?Ostatni medal?. W inscenizacji za Kościołem wzięło udział 100 piechurów i 50 kawalerzystów. W sumie kilkanaście grup rekonstrukcji historycznych z całej Polski. Były też samochody, motocykle i pojazdy opancerzone. Po ?bitwie? kawalerzyści z 3 Pułku Strzelców Konnych urządzili pokaz musztry na koniach. Zaprezentowali również widowisko władania białą bronią. Przygotowano dobrą pirotechnikę, nieźle wypadł atak na niemieckie pozycje. Widać było jednak dysproporcje między grupą polską a niemiecką – Niemców raptem ok. 20, hitlerowscy motocykliści na Dnieprze (sic!, bo Sokoły nie...

Czytaj dalej
content top