Czyli majówkowo, rzepakowo, wiatrakowo i przysłówkowo ;-]. Ostatnie dwa tygodnie maja były dla mnie dość pracowite – truizm. Plener, gazeta, reklamy i jeszcze cały reportaż z innego wesela Znanego Łukowskiego Filmowca Montażysty ;-]. Anyway – kilka shotów z wiatrakowo-rzepakowego pleneru Anety i Artura. Wczoraj oboje wybierali zdjęcia (ok. 3 h), wkrótce przygotowuję wszystko do wydruku (zdjęcia trzeba sprofilować pod konkretny papier) i wysyłam do “fotolabu”. Fotoalbum zapowiada się naprawdę ciekawie. Pozdrowienia dla drużbów – Pawła i Ani ;).

Przypomniało mi się o wiatraku. Miał to być wiatrak w Jakuszach (gmina Trzebieszów). Zabytkowy koźlak podobno ma się całkiem nieźle. Niestety, dojazd jest utrudniony, bo nie ma znaków drogowych (uuuuu, fail!). Mieliśmy dojechać od strony trasy na Terespol, ale w Krzesku (tuż po zjeździe) też jest wiatrak – w dodatku odnowiony. Właścicielem jest Jerzy Golbiak (Biuro Polowań Niwa).

fotografia ślubna paweł kulentyzdjęcia ślubne kulenty ślubna fotografia kulenty studio

fotografia ślubna łuków zdjecia slubne łuków plener anet i artura łuków

łuków foto ślubne plener Aneta i Artur zdjęcia ślubne Aneta i Artur Aneta i Artur fotografia ślubna ślubne foto łuków A & A fotografia ślubna łuków fotografia plenerowa łuków foto ślubne plener łuków zdjęcia z pleneru łuków plener łuków kulenty kulenty zdjęcia ślubne
Update.
Info – ceny plenerów zaczynają się od 600 zł. W cenie fotoalbum (mają więcej możliwości w przypadku układów zdjęć niż klasyczne albumy, ale te także jestem w stanie przygotować – okładki z ekoskóry, skóry, płótna itp.) – różne formaty (15×15, 15×20, 20×15, 20×30 cm) i różne ilości stron, dodatki (grawery, srebrne narożniki itp.).
Zrezygnowałem z usług pewnej, krakowskiej firmy, co trochę zmienia postać rzeczy w przypadku fotoalbumów. Dość już miałem (nie tylko zresztą ja, inni fotografowie też) permanentnego sabotażu, olewania i lecenia sobie w kulki. O fotoalbumach można poczytać w innym miejscu. Właściwie jestem w stanie przygotować “cuda wianki”. Fotoalbumy są drukowane na papierze satynowym o strukturze jedwabiu lub też na metalicznym (perłowym, dobry dla fotografii kolorowych, szczególnie o zwiększonym nasyceniu i kontraście).
Do każdego zlecenia – dotyczy to także poszczególnych etapów jak ceremonia – dodaję komplet odbitek w prezencie. Chodzi o to, żeby pokazać, jak ma wyglądać prawidłowo wydrukowana odbitka.

3 komentarzy to “Aneta & Artur”

  1. Michal says:

    Podoba mi się, ale jak ten człowiek ich nakłonił aby weszli w pole w gajerku i sukni ?
    ;-)
    pewnie dał im rabat (albo nawet RABAT)

  2. MagdaLena says:

    Świetne to z wiatrakiem. Ładne, czyste kolory, naturalnie. Wdzięczni młodzi ;-). Graty! : )

  3. kentucki says:

    Świetne zdjęcia, kolor, światło.

Wpisz komentarz